Streszczenie

W roku 1982, w stanie wojennym, byłem współpracownikiem MRKS w Warszawie. Kontakt nawiązałem za pośrednictwem Krzysztofa Wolickiego. Byłem odpowiedzialny za zorganizowanie poligrafii. Bezpośrednio współpracowałem z Jackiem Chmajem. Materiały były drukowane na powielaczu przez Zbyszka Jaroszewicza (absolwenta FTiMS PW) i Bogdana Michalaka (absolwenta Elektroniki PW) oraz techniką sitodruku przez Andrzeja Kozłowskiego (studenta Architektury PW), Witka Olejarza i Janusza Sałacińskiego (studentów Elektroniki PW). Na powielaczu wydrukowana została m. in. ulotka wzywająca do niezależnej demonstracji w Warszawie 1 maja 1982 r.

W pamięci utkwił mi epizod ucieczki w maju 1982 r. Na początku stanu wojennego Konrad Banecki (student SGGW) zorganizował szkolenie z technik konspiracyjnych, prowadzone przez byłego oficera Kedywu (szkolenia były koordynowane przez Józefa Rybickiego, członka KOR i byłego szefa Kedywu). Stosowałem różne techniki rutynowo, m. in. w miarę możliwości przechodziłem  przez bramy w przejściach łączących dwie ulice. W jednej z takich bram przy ul. Brackiej w Warszawie zorientowałem się, że jestem śledzony. Wybiegłem z bramy i stanąłem w długiej kolejce po chleb. Otoczyło mnie kilku agentów SB w cywilu, którzy zatrzymali się kilka metrów ode mnie prawdopodobnie nie chcąc prowokować ludzi w kolejce. Po chwili wbiegłem do sklepu z zamiarem ucieczki przez zaplecze, ale niestety nie było to możliwe. Ze sklepu pobiegłem do domu towarowego „Smyk”. Po kilkunastu minutach biegania po piętrach i „pod prąd” po schodach ruchomych udało mi się zgubić pościg, wbiegłem do jednej z kamienic i na ostatnim piętrze poprosiłem obcych ludzi o pomoc. Przesiedziałem tam do wieczora.

W dokumentach SB otrzymanych z IPN nie ma żadnej wzmianki na temat mojej działalności w MRKS. Najwyraźniej w najbliższym moim otoczeniu związanym z MRKS nie było informatorów SB.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2019 Waldemar Maj